Lampetia Świetlista
„Lampetia Świetlista” – Anastasiya Markovych, obraz olejny na płótnie – 50 x 40 cm, lipiec 2026
Pierwszy obraz z Tryptyku olejny 40 × 50 cm, Anastasiya Markovych,
Zdobienie srebrem i bursztynem Kamil Staszczak z Muzeum Bursztynu,
Poemat Mitologiczny – Albert Jerka
O BURSZTYNIE, ŁZY HELIAD
– wierszem Albert Jerka
“Miłe młodym kobietom:
perły, konchy, ptaszki,
Łzy Heliad zwane bursztynem
i barwami mieniące się kwiaty”
Owidiusz
I wstąpił Faeton Świetlisty,
Na rydwan Heliosa przecudny, kuty złotem i srebrem Wulkana,
Złote lejce z rąk ojca wyrwał, Boginie wydały okrzyk radosny,
Phaethusa Jaśniejąca i Lampetia Świetlista – siostry zrodzone ze Słońca,
Włosy w złotych blaskach świtu rozpuściwszy, pląsać zaczęły,
Nie wiedząc, że gonią go w śmierć swoim śmiechem i śpiewem.
Anastasiya o palcach różanych, ulubienica bogiń, jeszcze nienarodzona,
Co za pięć tysięcy lat boginiom twarze przywoła –
Pędzel ująwszy, złotą farbą słońca na czołach rumaków znaczyła,
Eous Jaśniejący, Pyroeis Ognisty, Aethon Żarzący, Phlegon Gorejący,
Zarżały ku niebu żarem i kopytami we wrota uderzyły.
Konie poczuły wolność – i zbiegły z odwiecznych kolein ponosząc Słońce,
Faeton Świetlisty pobladł i zadrżały mu kolana od bojaźni nagłej,
Nie wiedział, gdzie jest ani dokąd zmierza –
Porwany siłą ognistych koni, spowity gęstym dymem.
Wielka część nieba była już za plecami, jeszcze większa przed oczami,
Patrzył ku zachodowi, którego nie dosięgnie, i ku wschodowi, który minął.
Gore Atos, gore Taurus, gore Etna zdwojonymi płomieniami,
Płoną Alpy, Apeniny, Kaukaz, Olimp większy od nich wszystkich.
Wtedy ujrzał Skorpiona – potwora rozpiętego przez dwie Gwiazdy Nieba,
Szczypce wygięte w podwójny łuk, ogon i ramiona rozkrzyżowane w przestwór,
Czarną jadem ociekającego, grożącego zakrzywionym żądłem –
Mroźna trwoga odebrała mu zmysły i lejce wypadły z rąk.
Półspalony runął Faeton Świetlisty, przeszyty piorunem płonącym,
Z rydwanu ojcowskiego w odmęty morza, w bałwany wzburzone,
A morze po dziś dzień z gorejącej rany ciężki wyziew ku niebu wypędza.
Córki Heliosa, Phaethusa Jaśniejąca i Lampetia Świetlista,
W topole smukłe przemienione, ronią bez wytchnienia próżne łzy,
Przezroczyste krople z ich rzewnic bursztynem kapią na odmęty mórz.
Anastasiya o palcach różanych, po wiekach narodzona, wielki bursztyn podjęła,
Żarzył się w dłoni, tchnął życiem, posłyszała rżenie rumaka, Eousa Jaśniejącego,
Lica Bogiń Phaethusę Jaśniejącą i Lampetię Świetlistą z pamięci przyzwała,
Także Zatopione Serce – które dzierżyła w dłoni – namalowała,
Bursztynnik Kamil, misterny mistrz żywicy, lica bogiń własnymi ich łzami ozdobił



